Copyright CIZIA ZYKE and Magda Omilianowicz
SPOTKANIE
Jestem reporterką, która trochę pojeździła po świecie. Reporter czasami dostaje od
losu szansę. Moją było spotkanie z Cizią Zykë. Spotkaliśmy się przed
laty w hotelu Lisboa w Makao. To mekka graczy z całego świata.
Będąc w Hongkongu i wiedząc o tej jaskini hazardu, wybrałam się
tam nie mając pojęcia że poznam tam Cizię - legendarną postać.
Nie zgodził się na wywiad do prasy. Unikał wtedy
medialnego zamieszania, ale przegadaliśmy kilka godzin i
zaprzyjaźniliśmy się. Nie widzieliśmy się parę lat, ale
docierały do mnie informację, że wciąż podróżuje,
wydaje kolejne książki i że po raz kolejny został
aresztowany, tym razem w Albanii. Dwa lata temu
spotkaliśmy się znowu. W Kairze. Już wtedy
marzyłam o tym, żeby wydać w Polsce jego
książki. Próbowałam go do tego namówić.
Bo jego książki to przede wszystkim
przesłanie wolności. Wolność od polityki, ograniczeń,
społecznych i moralnych tabu. Zykë, dla którego ważna
jest przyjaźń, lojalność i honor jest specjalistą w łamaniu
wszelkich zakazów. Zapraszałam go do Polski, mówiłam,
że ma tu wielu fanów, ale był zbyt zajęty, mówił: - Może w
przyszłości, jeszcze nie teraz. Kilkakrotnie wysyłałam do niego
maile, ponawiając propozycję. Odmawiał. W tym roku spróbowałam
po raz kolejny. Odpowiedział: „Dlaczego nie. Nie znam tej części Europy,
to może być ciekawe". Kilka dni później przyleciał do Polski. Moje marzenie
spełniło się. A marzenie fanów Cizii spełni się w listopadzie, kiedy ukaże się jego
książka „Tuan", a Cizia Zykë przyleci do Polski na serię spotkań z fanami.